Archives for Grudzień, 2009

Kotlety mielone bez… mielonego

Dzisiaj chciałam wam zaproponować bardzo szybkie danie, które często przyrządzam gdy kupię tylko jeden rodzaj mięsa, który np. jest w promocji, a chcę przyrządzić z niego kilka rodzajów dań. Drobiowe kotlety, na które dziś podaję przepis, przypominają kotlety mielone wieprzowe lub wołowe, jednak w naszym przypadku używamy niezmielonego mięsa drobiowego. Każdy kto spojrzy na takie kotlety pomyśli, że są to tradycyjne kotlety mielone i z pewnością będzie zaskoczony ukrytymi kawałkami mięsa i oczywiście nieco innym smakiem. Ja lubię zastawiać moich gości, a jeśli za tym idzie mały koszt to wszyscy na tym zyskują :)

Potrzebne produkty:

  • podwójna pierś z kurczaka
  • czerstwa bułka
  • kilka kawałków papryki konserwowej
  • szklanka mleka
  • łyżka masła
  • 3 jajka
  • bułka tarta do panierowania
  • przyprawy

Mięso myjemy i kroimy w jak najdrobniejszą kostkę, wkładamy do miseczki, doprawiamy i odkładamy na kilka minut. Następnie bułkę moczymy w mleku, żółtka oddzielamy od białek a paprykę konserwową kroimy w drobną kosteczkę. Żółtka, masło, paprykę i odciśniętą bułkę dodajemy do mięsa i wszystko dokładnie mieszamy. Z białek ubijamy sztywną pianę, dodajemy do reszty składników i delikatnie mieszamy. Formujemy małe kotlety i smażymy na patelni. Ja podając na talerze kotlety posypuję pokrojonym szczypiorkiem lub natką pietruszki :) Smacznego!

Po kilku miesiącach szarówki niekiedy tęsknimy do wiosennego słońca, powietrza, pysznych świeżych warzyw i owoców. Mi z wiosną kojarzy się wszelkiego rodzaju zielenina i oczywiście szczypiorek. Teraz w sklepach mamy pod dostatkiem warzyw i owoców chociaż cena niektórych pozostawia wiele do życzenia. Głównym składnikiem naszej zupy, jak mówi sama nazwa, jest szczypiorek – który na szczęście jest ogólnodostępny i tani, a ci wybredni mogą go sami wyhodować o każdej porze roku :) Zupa szczypiorkowa to najlepszy sposób na wniesienie trochę wiosny do… naszych garnków. Po zjedzeniu takiej zupki gwarantuję poprawę nastroju!

Potrzebne produkty:

  • duży pęczek szczypiorku
  • 3 duże marchewki
  • 2 jajka
  • 6 szklanek wywaru z mięsa lub dla leniuszków kostka rosołowa
  • 4 łyżki masła roślinnego
  • 3 łyżki mąki
  • sól, pieprz

Na początek wstawiamy wywar lub bulion. Następnie obieramy marchewki, myjemy, kroimy w talarki i wrzucamy do garnka z wrzącym wywarem. Czekamy, aż ugotują się na miękko i wyjmujemy je. W osobnym garnku/rondlu rozgrzewamy masło i dodajemy stopniowo mąkę, cały czas mieszając. Do mąki i masła dodajemy ostudzony wywar i połowę posiekanego szczypiorku i gotujemy przez ok. 5 minut na małym ogniu. Następnie przyprawiamy pieprzem i solą, dodajemy marchewkę i wszystko mieszamy. Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy na pół albo w ćwiartki. Rozkładamy jajka na talerzach i wlewamy zupę. Na wierzch obficie sypiemy szczypiorek, w rękę chwytamy łyżkę i zabieramy się do jedzenia :)

Smacznego!

Ryby na wigilijny stół

 

Święta Bożego Narodzenia zachęcają nas do samodzielnego przygotowania potraw na stół wigilijny. W sklepach można bez większego trudu zaopatrzyć się w niezbędne produkty i podać niepowtarzalną potrawę. Ponieważ głównymi daniami wigilijnymi są ryby  proponuje przygotować  przepyszne śledzie z pieczarkami , śledzie z ogórkami, rybę na zimno w sosie majonezowo pomidorowym.

 Śledzie z pieczarkami

Co jest nam potrzebne :

  • 1 kg Śledzi
  • 1kg pieczarek
  • 3 cebule
  • ½ szklanka octu, ziarenka pieprzu czarnego, listek bobkowy, sól , cukier

Na kilka dni przed wigilią trzeba zakupić około jednego kilograma śledzi Matyjasów. Namaczamy je na dwie, trzy godziny w zimnej wodzie. W czasie kiedy śledzie się moczą obieramy pieczarki i  kroimy je w plastry . Następnie wrzucamy je do garczka i gotujemy około 15 minut. Odcedzamy i czekamy do ostygnięcia.   Aby przygotować zalewę należy zagotować trzy szklanki wody z połową szklanki octu kilkoma ziarenkami pieprzu czarnego, listkiem bobkowym, odrobiną cukru  i soli. Wymoczone śledzie kroimy w dzwonki i przekładami  wystudzonymi pieczarkami i cebulą pokrojoną w wiórki. Po ułożeniu warstw śledzie zalewamy chłodną zalewą ,szczelnie zamykamy i odstawiamy na około trzy dni.  Po trzech dniach ze śledzi odlewamy zalewę octową  a na jej miejsce wlewamy olej ( może być na przykład olej kujawski). Na drugi dzień gotowe są do jedzenia. 

Śledzie z ogórkami

Co jest nam potrzebne :

  • 1 kg śledzi,
  • ½ słoika ogórków kiszonych lub korniszonów
  • 3 cebule
  • 2 szklani oleju kujawskiego
  • Ocet

Matjasy namaczamy w zimnej wodzie na dwie, trzy godziny. Zamoczone śledzie kroimy w dzwonki. Przekładamy je pokrojoną w wiórki cebulą i pokrojonymi w plasterki ogórkami. Tak przygotowane warstwy zalewamy dwoma szklankami oleju kujawskiego i  sześcioma łyżkami octu. Zamykamy szczelnie. W ten sposób przygotowane śledzie można jeść już na drugi dzień od zrobienia.

 

Ryba na zimno w sosie pomidorowo – majonezowym

Co jest nam potrzebne :

  • 1 kg filetów z dorsza lub morszczuka,
  • Ketchup
  • Majonez
  • Szczypiorek
  • Bułka tarta, olej, jajko, sól

Rozmrożone filety kroimy w dzwonki. Rybę panierujemy w jajku, bułce tartej i lekko solimy. Smażymy w mocno rozgrzanym oleju na złoty kolor. Sos do ryby przygotowujemy z około 2/3 słoiczka majonezu z kilkoma łyżkami ketchupu. Składniki muszą być dobrze wymieszane. Zimne, usmażone filety rybne układamy na talerzy i polewamy je sosem. Wierzch potrawy posypujemy drobno posiekanym szczypiorkiem.

Tak przygotowane własnoręcznie potrawy na pewno będą się cieszyły powodzeniem na wigilijnym stole.

Udanego gotowania i smacznego !

Ciasto miodowe z orzechami

Potrawy na wigilijnym stole mają swoją tradycję i odpowiednią  symbolikę. Należy pamiętać aby znalazły się na nim jabłka, miód, orzechy i mak. Jeżeli na wigilijnym stole pojawi się miód i orzechy ,to wróży to rodzinie, w przyszłym roku dostatek, dobrobyt i siły witalne. Cisto miodowe z orzechami będzie idealnym rozwiązaniem , żeby tradycji bożonarodzeniowej stało się zadość i zgodnie z wierzeniami przyniosło rodzinie dobrobyt i dostatek.

Ciasto miodowe z orzechami

Co nam będzie potrzebne:

Ciasto :

  • 0,5 kg mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki sody
  • 2 łyżki miodu

Masa orzechowa :

  • 30 dkg orzechów
  • 10 dkg cukru
  • 15 dkg margaryny
  • 2 łyżki miodu

W rondelku należy rozpuścić margarynę  a następnie dodać do niej orzechy, miód i cukier. Gotować około 10 minut ciągle mieszając.

Krem budyniowy:

  • 0,5 litra mleka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki tortowej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 margaryna ( np. Kasia)

Połowę mleka zagotować razem z cukrem. Pozostałą część mleka dobrze wymieszać z mąką ( nie mogą pływać grudki mąki) i wlać do gotującego się mleka z cukrem. Budyń chwilę  pogotować ciągle mieszając. Do gorącego budyniu  włożyć margarynę i  dosyć szybkimi ruchami ukręcić krem. Ułatwić sobie można życie używając do tego celu miksera.

Z podanych  wyżej składników zagnieść kruche  ciasto i podzielić je na dwie część. Jedną część ciasta włożyć do piekarnika nagrzanego do 150 stopni  i piec około 30 minut w temperaturze 180 stopni. Na drugą część  surowego ciasta wyłożyć gorącą masę  orzechową i upiec tak jak pierwszy placek. Na pierwszy upieczony placek wyłożyć gorący krem a następnie przykryć  ciastem upieczonym z masą orzechową. Masa orzechowa powinna być na wierzchu placka. Lekko docisnąć i odstawić do wystygnięcia. Ciasto najsmaczniejsze jest na drugi dzień po upieczeniu, kiedy nawilży się od kremu i stanie się bardziej kruche.

Aby tradycji stało się zadość należy pamiętać o tym aby na stole obok ciasta pojawiły się jabłka. Przyniosą one pięknej części rodziny urodę i sukces. Jabłka pięknie będą wyglądały jeżeli je powiesimy na choince lub ułożymy na półmisku obok niej. Można  również ugotować kompot z suszu używając  suszonych jabłek, śliwek i gruszek. Obok spełnia tradycji wigilijnej przyniesie on naszym nadwyrężonym przez potrawy wigilijne żołądkom zbawienną ulgę jak i ugasi pragnienie po słonych rybkach.

Smacznego !

Paluszki rybne pod czerwoną pierzynką

Wszystkie moje dotychczasowe przepisy – nie licząc deserów – były z dodatkiem mięsa. Powodem tego jest fakt, że w moim domu rodzinnym bardzo rzadko,  bo od święta – w dosłownym znaczeniu, czyli Wielki Piątek, Wigilia – przyrządzało się ryby, nad czym szczerze mówiąc ubolewam. Sama musiałam odkrywać ich smak i zaczęłam od najprostszego – paluszków rybnych :) Oczywiście, żeby nie było, że idę na łatwiznę to zazwyczaj robię do nich jakiś sos, albo tworzę przy ich udziale sałatkę. Dziś chciałam się z wami podzielić moim przepisem na paluszki rybne w sosie pomidorowym :)

  • opakowanie paluszków rybnych Frosty – jest to chyba ich najlepszy produkt. W paluszkach rybnych innych firm jest „za mało ryby w rybie”, są wodniste, a smak jest „niewyraźny”
  • puszka pomidorów lub koncentrat pomidorowy
  • cebula, ząbek czosnku
  • posiekana natka pietruszki
  • zielone oliwki – które uwielbiam
  • trójkącik serka topionego
  • przyprawy

Na początku, na małej ilości tłuszczu lub masła usmażyć paluszki rybne na złoty kolor. W tym czasie należy posiekać cebulę w drobną kostkę i lekko ją zeszklić w garnku. Pomidory pokroić lub rozgnieść widelcem w garnku z cebulą, a potem dodać wyciśnięty przez wyciskarkę czosnek i wszystko wymieszać. Gdy pomidory będą się gotowały wrzucić kostkę sera topionego, przyprawy (pieprz, bazylia, sól – do smaku) i delikatnie wymieszać. Paluszki przełożyć na talerze i polać je sosem pomidorowym. Wszystko posypać natką pietruszki, a na wierzch położyć po 3 oliwki.

I tak zwykłe paluszki rybne przeistaczają się w wykwintną potrawę :)

Lubię robić zapiekanki, bo tak naprawdę wszystko wrzucam do naczynia żaroodpornego i się robi samo :) W zależności od wolnego czasu mogę się bardziej lub mniej „przyłożyć” do przygotowania poszczególnych elementów zapiekanki. Dziś proponuję jedną z prostszych zapiekanek, które robiłam :)

  • 3-4 duże ziemniaki
  • 1 opakowanie marchewki z groszkiem Frosty
  • 3 cebule
  • leczo w słoiczku lub 2 papryki i koncentrat pomidorowy
  • kiełbasa
  • ok. 5 plasterków sera żółtego
  • przyprawy

Groszek z marchewką wrzucamy do wrzątku i gotujemy ok. 7 minut.  Ziemniaki obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Do naczynia żaroodpornego wlewamy odrobinę tłuszczu i układamy w nim pokrojone ziemniaki. Posypujemy je przyprawą do ziemniaków  lub, jeśli takich nie mamy, mieszanką papryki czerwonej i ziół prowansalskich lub oregano. Na ziemniaki nakładamy marchewkę z groszkiem. Cebule obieramy i kroimy w półtalarki, podobnie kroimy kiełbasę. Cebulę z kiełbasą przysmażamy na patelni – bądź jeśli brakuje nam czasu od razu kładziemy do naczynia żaroodpornego. Wyjmujemy leczo ze słoiczka i układamy na kiełbasie. Jeśli nie mamy lecza, kroimy 2 papryki, koncentrat rozrzedzamy w słoiczku z wodą, dodajemy do niego zioła i łyżeczkę mąki, zamykamy słoiczek i mieszamy. Paprykę układamy w naczyniu i wszystko zalewamy koncentratem. Na koniec układamy na wierzchu plastry sera i wkładamy naczynie na ok. 30 minut do rozgrzanego piekarnika.

Mi całość zajmuje około 15-20 minut, a każdy w mojej rodzinie ma swoją ulubioną warstwę. Moją ulubioną są ziemniaki z marchewką i groszkiem. Ciekawa jestem, która warstwa zapiekanki smakować będzie wam najbardziej :) Smacznego!

Królewska jajecznica, którą dziś zaproponuję z pewnością podbije serce każdego, który ją spróbuje – wiem to z doświadczenia. Taka jajecznica zajmie ok. 7 min więcej niż tradycyjna z samych jajek, ale jeśli chcecie podać ukochanej osobie pyszne śniadanie do łóżka to moja propozycja będzie strzałem w dziesiątkę :)

  • jaja – w zależności od pojemności brzuszków
  • kiełbasa
  • ser w kostce
  • 2-3 kromki chleba
  • cebula
  • szczypiorek
  • truskawki bez szypułek Horteksu
  • słodka śmietanka, bita śmietana lub cukier

Na samym początku kroimy chleb w kostkę i wrzucamy na rozgrzaną patelnię, aż grzanki uzyskają złocisty kolor. W tym czasie kroimy kiełbasę i cebulę i dodajemy do grzanek. Następnie kroimy ser w grubą kostkę i gdy cebula się zeszkli dodajemy ser do reszty. Przykrywamy patelnię pokrywką na ok. 1min żeby ser stał się miękki. Dodajemy jaja i po chwili delikatnie wszystko mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Jajecznice przekładamy na talerze i posypujemy drobno posiekanym szczypiorkiem.

Na deser polecam truskawki z bitą śmietaną lub słodką śmietanką, chociaż ja w zimę, kiedy truskawki to prawdziwy rarytas, wolę delektować się ich czystym smakiem bez dodatków, ewentualnie z cukrem :)

Talerze z jajecznicą i miseczki z truskawkami kładziemy na tackę i wędrujemy obudzić śpiocha :)

Smacznego!

Ostatnio pisałam o przyrządzaniu szybkiego obiadu w przypadku „najazdu” gości :) . Jeśli możecie poświęcić na przygotowania 10 minut więcej to proponuje pyszny, lekki i szybki deser.

  • opakowanie sałatki owocowej Floryda Frosty – do sałatek wolę używać owoców z torebki, bo nie dość, że są już pokrojone to znajdują się w nich różne rodzaje owoców
  • pół szklanki jogurtu naturalnego lub jogurtu z miodem
  • kilka łyżek miodu
  • cytryna

Owoce przełożyć do pucharków lub miseczek. Wycisnąć sok z cytryny do jogurtu, dodać miód, a następnie wymieszać. Sosem polać owoce. Zetrzeć na tarce skórkę cytryny i posypać deser.

Czasem zamiast skórki cytryny używam orzechów lub ziaren słonecznika, ale mieszanka owocowa, którą proponuje, składa się z samych tropikalnych owoców, więc skórka z cytryny uzupełnia ten smak :) Można również zrobić sos z dodatkiem alkoholu ale taki deser najlepiej sprawdza się na przyjęciach natomiast delikatny owocowo-jogurtowy deser jest idealny na poobiedni podwieczorek. Smacznego!

Warto znać kilka dań, które robią wrażenie pracochłonnych a robi się je w kilka minut. Trafiają się takie dni w życiu każdego człowieka kiedy wpada się do domu ze świadomością, że za pół godziny przyjdą goście, a obiad jest niegotowy, mieszkanie „nieogarnięte”, nie mówiąc o nakryciu stołu. W takie właśnie dni polecam ekspresowy obiad, który pomimo niewielkiego nakładu pracy pochłonie kilka dużych półmisków, dzięki czemu nikt nie zauważy, że zrobiony był w pośpiechu.

  • 3 pojedyncze piersi z kurczaka
  • puszka z plastrami ananasa
  • średnie ziemniaki – liczyć 2-3 ziemniaki na osobę
  • opakowanie warzyw na patelnię
  • tymianek, przyprawy
  • kilka ząbków czosnku lub czosnek suszony w torebce
  • śmietana i łyżka majonezu

Zaczynamy od ziemniaków. Myjemy je i gotujemy mundurkach – żeby nie tracić czasu na obieranie i krojenie.

Warzywa na patelnię smażyć około 10 minut. Ja polecam warzywa na patelnię z bazylią i tymiankiem Hortexu. Jest tam saszetka z ziołami, które dodajemy pod koniec smażenia.

Następnie kroimy piersi na kawałki ok. 3 cm i lekko posypujemy przyprawą curry lub przyprawą do kurczaka oraz tymiankiem. Kroimy ananasa na spore kawałki. Patyczki łamiemy na pół i nadziewamy kurczaka na przemian z ananasem zaczynając od kurczaka. Wstawić do rozgrzanego piekarnika na kilka minut.

Śmietanę i majonez przelewamy do miseczki, wyciskamy czosnek lub wsypujemy ten suszony z torebki, dodajemy szczyptę bazylii i mieszamy.

Lubię gdy smaki łączą się tak jak tymianek z warzyw z szaszłykami i bazylia z warzyw z sosem. W ten sposób można uniknąć wpadek smakowych, bo podczas szybkiego gotowania nie mam czasu zastawiać się, które przyprawy można łączyć. Sos pasuje zarówno do ziemniaków jak i warzyw :)

Przygotowanie trwa ok. 15 minut, potem trzeba tylko poczekać na ziemniaki, co daje nam czas na przygotowanie stołu :) Szaszłyki rozłożyć na dużym półmisku, podobnie warzywa, ziemniaki włożyć do dwóch misek (w miskach dłużej będą ciepłe).

Uwielbiam sałatki w każdą postaci z różnymi dodatkami, chociaż ta tradycyjna już mi się nieco znudziła, wymyślam więc różniste sałatki, które szybko się robi i zaoszczędzają mi czasu później, bo przez co najmniej dwa-trzy dni nie muszę niczego kombinować na kolację :) Sałatki lubię podawać na obiadach/kolacjach ze znajomymi bo jak dobrze pójdzie i niektóre składniki się dublują to za jednym zamachem robię dwa rodzaje sałatek :) Moja dzisiejsza propozycja jest idealna na zimowe wieczory bo kurczak jest lekki ale sycący, a warzywa mają w sobie sporo witamin.

Składniki:

  • 1 podwójna pierś z kurczaka – ale mogą być „resztki” z niedzielnego obiadu :)
  • 1 opakowanie brokułów – ja lubię te Frosty, bo są już ładnie porozdzielane ale nie pokruszone
  • 2 torebki ryżu – obojętnie jakiego, im ciemniejszy tym zdrowszy  :)
  • 2 ugotowane jaja
  • puszka kukurydzy
  • czerwona fasolka (dla leniuchów takich jak ja) albo czerwona papryka – żeby kolorowo było :)
  • ząbek czosnku
  • 3 łyżki majonezu
  • przyprawy do smaku

Najdłużej gotuje się ryż, więc od niego zaczynamy :) Ja gotuje ryż niecałe 20 minut, żeby nie był zbyt miękki.

W tym samym czasie gotuje brokuły według przepisu na opakowaniu. Po wyjęciu płuczę je zimną wodą, żeby się zahartowały i były chrupiące i kroję na pół.

W czasie gotowania kroję piersi na małe kawałki, doprawiam je przyprawą do kurczaka i wrzucam na rozgrzaną patelnie. Kurczak robi się bardzo szybko dlatego go często przyrządzam.

Następnie kroję jaja i wraz z kukurydzą i fasolką wrzucam do dużej miski. Dodaję kurczaka, ryż i brokuły. Wszystko dobrze mieszam i dodaję majonez, wyciśnięty przez praskę lub posiekany czosnek i przyprawy.

Pychotka :)