Dziś chciałam Wam zaproponować coś z kuchni hiszpańskiej. Gazpacho jest zupą znaną w całej Hiszpanii jednak w zależności od regionu inaczej się ją przygotowuje. Można ją nazwać odpowiednikiem naszego chłodnika, ponieważ podaje się ją na zimno, często prosto z lodówki. Składnikami tej zupy są same warzywa więc jest to jedna wielka bomba witaminowa. Poza tym jest bardzo szybka w wykonaniu i świetnie się nadaje dla osób będących na diecie. Jej plusem jest to, że w przypadku „najazdu” gości, można ją wyjąć z lodówki i od razu podać
Potrzebne produkty:
- pół średniej cukinii
- 3 średnie pomidory
- pół ogórka
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 250 ml = szklanka wywaru z jarzyn
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżki soku cytrynowego
- pół papryki: czerwonej, zielonej i żółtej
- przyprawy: sól, pieprz (najlepiej świeżo mielony), papryka
- 1 kromka białego pieczywa
Pomidory polewamy wrzątkiem i po chwili obieramy je ze skórki. Cukinię, pomidory i ogórka kroimy w jak najdrobniejszą kostkę i wrzucamy do wysokiej miski. Warzywa miksujemy robotem kuchennym albo blenderem. Do zmiksowanych warzyw dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę (ja dodaję dwa ząbki, bo wolę pikantne gazpacho) i jeszcze raz wszystko dokładnie miksujemy (tradycyjne gazpacho powinno być zmiksowane na mus, jednak ja wolę takie na wpół zmiksowane, w którym znajdują się większe kawałki warzyw).
Do warzyw dodajemy ostudzony wywar z jarzyn i 2 łyżki oliwy. Całość doprawiamy sokiem z cytryny, solą, pieprzem i papryką do smaku, po czym mieszamy lub jeszcze raz miksujemy. Zupę można odstawić do lodówki.
Papryki płuczemy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy w drobną kostkę. Pieczywo kroimy w drobną kostkę, taką jak paprykę i wrzucamy na rozgrzaną patelnię aby grzanki się zarumieniły.
Zupę przelewamy do talerzy i posypujemy ją pokrojoną papryką i grzankami (można dołożyć także pokrojonego w kostkę ogórka). Smacznego!
Porady:
- Jeśli nie macie czasu aby obierać pomidory, możecie użyć tych z puszki. Takie pomidory są już obrane i miękkie więc jeśli brakuje wam czasu to nie musicie ich nawet kroić.
- Ja, oprócz soli, pieprzu i papryki, dodaję odrobinę ziół np.: bazylii, oregano lub ziół prowansalskich, które najpierw kruszę w dłoniach, aby wydobyć ich aromat. Nie można dodawać ich zbyt dużo, aby nie przyćmić naturalnego smaku gazpacho.
- Dobre grzanki: jeśli chcemy aby nasze grzanki były chrupiące, należy najpierw dobrze podgrzać olej lub oliwę i dopiero na taki wrzucić grzanki. Nie tracimy w ten sposób czasu, ponieważ na rozgrzanym oleju grzanki będą się bardzo szybko piekły, nie nasiąkną natomiast olejem i będą chrupiące i rumiane.
- Jeśli chcecie aby danie robiło wrażenie i wyglądało ciekawie zupę możecie przelać nie do talerzy albo miseczek bądź do papryk z odciętym czubkiem.