Archives for Zupy i inne category

Tanio, czy drogo?

Niekiedy zastanawiamy się, czy potrawy przygotowane z lepszych, droższych składników, bądź te wieloskładnikowe, czyli wymagające większego wkładu finansowego nie są lepsze w smaku od potraw wykonanych znacznie tańszym kosztem. Czy wybieranie w sklepach najdroższych produktów jest zawsze podstawą sukcesu, to jest uzyskania wyśmienitego smaku potrawy?

Z jednej strony kupując produkty drogie, jako składniki naszych potraw, płacimy wówczas za niniejszy produkt, ale także za markę tego produktu. Istnieje cały szereg firm na rynku, które wypracowały sobie odpowiednią renomę (przez jakość ich produktów, czy ze względu na to, że istnieją już stosunkowo długo). Wiemy, że firmy te oferują nam produkty jedynie wysokiej jakości. Istnieje również wiele mniejszych firm, które są stosunkowo młode (jeśli chodzi o staż ich działania), a przez to mało znane konsumentom. Firmy te mogą posiadać równie dobre produkty, chociaż w niższej cenie. Stąd nie zawsze to co najdroższe to bezkonkurencyjnie najlepsze.

Ponadto w niektórych potrawach nie jest najważniejsze, aby użyć najlepszych składników spożywczych, wówczas możemy sobie pozwolić na to, aby jedne składniki były droższe, a inne tańsze. I takie połączenie w żaden sposób nie zmieni smaku, zapachu, czy wyglądu potrawy. Ma to odniesienie w szczególności do potraw, w których mieszamy ze sobą wiele składników, czy składniki rozgniatamy, rozdrabniamy, miksujemy itd.

Wybór składników, z których gotujemy określone potrawy zależy w dużej mierze od preferencji (a także zasobności kieszeni) osoby gotującej. To co dla jednych jest drogie dla innych nie zalicza się do drogich składników spożywczych. Podobnie jest odnośnie jakości, jak i ceny produktów – jedne produkty (lepszej jakości i w wyższej cenie) dla jednych kucharzy bywają konieczne, a dla innych zbędne. Czym bardziej wyszukane podniebienie, i im większy smakosz tym potrawy powstają z droższych składników. W bogatych i renomowanych restauracjach składniki, z których powstają dania należą zwykle do najlepszych i najdroższych dostępnych na rynku.

Aromat gotowanych potraw

Aromat gotowanych potraw uruchamia nasz zmysł powonienia, który jest równie ważny jak zmysł smaku, czy wzrok. Aromat potraw to wszelkie zapach jakie się z nich wydobywają. Zapachy te tworzone są przez szczególne składniki spożywcze. A mianowicie jedne składniki spożywcze wydają niewielkie zapachy, a inne mają niesamowitą, specyficzna i mocna woń. Choć warto w tym miejscu zauważyć, iż niemal wszystko jakoś pachnie. Tym bardziej, gdy poddajemy składniki spożywcze obróbkom podczas wykonywania potraw, tj. gotowaniu, smażeniu, duszeniu, pieczeniu, itp.

Istnieją całe tysiące aromatów, zapachów. Jedne z nich bardziej nam odpowiadają (przykładowo zapach słodkie), inne mniej (np. czosnek).  Zapach potraw zależy od doboru składników i sposobu ich połączenia, ale również zależny jest od osób pracujących w kuchni. Ponadto odbiór zapachów kuchennych to w dużej mierze indywidualna sprawa zależna od wyczucia, czy preferencji osób je wąchających. Niekiedy zapachy potraw tak działają na nasz zmysł powonienia, że zachęcają nas do spożycia określonej potrawy, a innym razem wprost od niej odrzucają.

Cały szereg zapachów jest typowy i przynależny do określonych potraw, także bez problemu rozpoznajemy po zapachu daną potrawę i niezależnie, czy mamy do czynienia z osobą bardziej czy mniej wyczuloną pod względem zmysłu powonienia. Ma to odniesienie przykładowo do ciast – bardzo charakterystyczny jest zapach szarlotki, czy piernika, ale także zasada ta stosuje się do innych potraw – przykładowo bigos, gołąbki.

Aromat potrawom nadaje również szereg przypraw stosowanych w ich przyrządzaniu. Z jednej strony są to chemicznie powstałe aromaty do ciast (np. waniliowy, rumowy, pomarańczowy, migdałowy, itp.), z drugiej zaś strony szereg ziół, czy to w formie suszonej, czy świeże (np. bazylia, majeranek, estragon, oregano). Warto korzystać z tychże pachnących aromatów w naszym codziennym jadłospisie. Znacznie wzbogacają one nie tylko zapach potraw, ale ich smak. Są stosunkowo niedrogie i łatwo dostępne.

Kilka słów o jedzeniu

Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest przyjmowanie pokarmów. Bez jedzenia nie jest on w stanie na dłuższą metę egzystować. Pokarmy dostarczają niezbędnych elementów odżywczych, dostarczają energii. Energia ta warunkuje prawidłowość wszelkich procesów życiowych. Umożliwia życie i funkcjonowanie.

U źródeł dziejów ludzkości, początkowo, ludzie pierwotni, jedli jedynie po to, aby pokonać głód. Spożywali oni pokarmy w postaci mięs, czyli zwierząt, które udało im się upolować oraz powoli odkrywali różnorodne płody ziemi, to jest owoce, warzywa, zioła itp. Jedzenie w zamierzchłych czasach nie było zbyt wyszukane. A główną wartością stała się jedynie konsumpcja, rozumiana jako zaspokojenie głodu. Nikt wówczas nie zwracał uwagi na to co je, ani nie przywiązywano zbytniej uwagi na smak potraw, liczyła się jedynie ilość, a nie jakość. Pożywienia nie łatwo było zdobyć przez co w szczególny sposób szanowano to, co udało się znaleźć, czy upolować. W swych prymitywnych potrzebach ludzie czuli potrzebę głodu i dążyli jedynie do zaspokojenia jej.

W dzisiejszych czasach spożywanie pokarmów wygląda zupełnie inaczej. Wraz z rozwojem cywilizacji i kultury znacznie zmienił się sposób i charakter spożywanych posiłków. Dziś mało kto je jedynie dla zaspokojenia głodu, nie zwracając przy tym uwagi na smak, czy rodzaj potraw. Ówcześnie delektujemy się tym co jemy. Wybieramy potrawy bądź ze względu na ich smak, czyli na nasze preferencje kulinarne, czy ze względu na ich walory zdrowotne. Zdobywanie pokarmu nie stanowi żadnego wyzwania. Kupujemy to na co mamy ochotę. Nasze spiżarnie, czy lodówki pełne są składników, czy pokarmów, które preferujemy w naszym menu. Dodatkowo istnieje cały szereg przepisów na wyśmienite posiłki, czyli dokładnych sposobów łączenia określonych produktów. Każdy wybiera i spożywa to co lubi i na co ma w danym momencie ochotę. Jedzenie nie jest jedynie zaspokajaniem głodu, ale niekiedy staje się niemal wręcz rytuałem, który przynosi nam niewypowiedziane doznania smakowe.

Nie przypal czajnika

Gotowanie jest pewnym określonym procesem, w wyniku którego z pewnych odpowiednio dobranych produktów (co do składu i proporcji) powstają potrawy o określonym smaku. Proces ten wydaje się nie być zbyt skomplikowanym, przynajmniej w sytuacjach gdy przygotowujemy mniej wyszukane potrawy. Jedni lubią to robić bardziej niż inni, dla jednych to rozrywka, przyjemność, czy hobby, dla innych jedynie nieprzyjemny obowiązek. Gotowanie jest dla większości z nas nieodłącznym elementem naszego życia. Mało kto odżywia się jedynie suchym prowiantem, typu kanapki, pączki, hamburgery, a także mało kto korzysta tylko i wyłącznie z usług jadłodajni, barów, restauracji.

Istnieje taki bardzo nietypowy rodzaj ludzi, których można by określić mianem „kulinarnych nieudaczników”. Mają oni dość specyficzny sposób poruszania się w kuchni, a mianowicie czego nie dotkną to wszystko kończy się katastrofą. W życiu osobistym, w miłości, w pracy mogą być zwykłymi ludźmi, odnoszącymi sukcesy i porażki, a w kuchni stanowią prawdziwe zagrożenie. To w stosunku do nich używa się takiego zwrotu, że nawet czajnik są w stanie spalić.

Trudno bliżej określić czym spowodowany jest taki brak samodzielności, czy nieudacznictwa w kuchni. Prawdopodobnie w dużej mierze to wina wychowania. Matka powinna pokazywać swoim dzieciom (niezależnie od płci) jak gotować, jak przyrządzać określone potrawy. Od najmłodszych lat prawidłowa edukacja kulinarna wyrabia w nas określone zachowania, czy nawyki. Dla jednych gotowanie jest proste i przychodzi im bez trudu, inni spędzają długie godziny nad ułożeniem menu na kolejny dzień. Wydaje się, że gotować choć podstawowe rzeczy powinien umieć każdy. Umiejętność przysłowiowego „przypalenia czajnika” nie jest pożądaną.

Jeśli już ktoś rzeczywiście jest „kulinarnym nieudacznikiem” to proponuje skorzystać z jakiegoś kursu gotowania. Może on okazać się dla nas nie lada wyzwaniem, prawdziwą przygodą. A może na tyle zainteresuje nas łączenie smaków, składników pokarmowych, że gotowanie stanie się dla nas nawet i hobby. Warto sprawdzić prawdziwość powyższej tezy.

Gotowanie jest cool

Tysiące smaków i aromatów jakie można wydobyć z różnorodnych składników spożywczych tworzą krainę niezwykłych doznań pieszczących nasz zmysł smaku i powonienia. Smakowanie, czy wykonywanie niektórych potraw otoczone jest niemal magią, jaką stwarza klimat przygotowywania dania, czy doznania smakowe.

Gotowanie wcale nie musi nam się kojarzyć z przykrym obowiązkiem gospodyń domowych. Może ono stać się rozrywką, przyjemnością, czy nawet hobby. Tym większą sprawia satysfakcje, gdy możemy gotować dla bliskich nam osób, czy wspólnie z nimi. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać jak przyjemnie jest, razem z partnerem przygotować nasz ulubiony posiłek, czy gdy mama z córką, czy z dziećmi współpracuje w kuchni przygotowując smakołyki do spożycia.

Gotowanie może sprawiać wiele frajdy także jako eksperymentowanie z nowymi smakami potraw, przyprawami, czy przepisami. Warto korzystać w swych przygodach kulinarnych z doświadczenia innych, czy to z przepisów naszych babć, czy z menu z odmiennych kręgów kulturowych. Jest szereg potraw, które są jadane na całym świecie i które warto skosztować, a nic nie smakuje lepiej niż własnoręcznie przygotowane dania. Oczywiście pewnym warunkiem koniecznym jest tu odpowiednia ilość czasu, jaki trzeba poświęcić na pracę w kuchni. Jedynie w spokoju i powoli powstaną prawdziwe, mistrzowskie, zniewalające przysmaki.

Jeśli ktoś niestety nie dysponuje odpowiednią ilością wolnego czasu to pozostają mu jedynie sprawdzone, nie pochłaniające zbyt wiele czasu przysmaki. Przygotowywanie ich nawet w pośpiechu może być przyjemnością. Gotowanie odpręża, relaksuje. Powala ono zapomnieć o otaczających nas problemach, trudach, czy troskach. Pozwala oderwać się od rzeczywistości. Przenosi do krainy niezwykłych smaków, zapachów i aromatów, wśród których każdy znajdzie coś wyszukanego dla siebie, czy to przykładowo szczypiący aromat czosnku, czy kojący zapach wanilii, czy intrygującą bazylię.

            Czyż więc gotowanie nie jest cool? Każdego, kto uważa, że nie jest zapraszam do kuchni.

Alternatywy co do gotowania

W dzisiejszych czasach gotowanie nie musi już być przykrym obowiązkiem, czy domeną jedynie typowych gospodyń domowych, które prowadzą dom, bawią i wychowują dzieci oraz podają mężowi na stół gorące obiadki, gdy ten wraca do domu po pracy. Istnieje wiele alternatyw dla własnoręcznego gotowania, które znacznie ułatwiają i umilają nam życie. Zamiast spędzać godziny w kuchni męcząc się nad garnkami, wymyślając potrawy, wykonując je, czy zmywając po posiłkach skorzystajmy ze znacznie prostszych i przyjemniejszych sposobów przygotowywania obiadu.

Układając menu na kolejny tydzień warto wybrać się do hipermarketu i przechadzając się pomiędzy półkami wybrać gotowe produkty do spożycia, czy te, które jedynie odgrzewamy, czy rozmrażamy. Istnieje cały szereg takich gotowych produktów, przykładowo różnorodne zupy, kluski, zrazy, frytki, kasze, makarony, pizze, sosy, krokiety, itd. Pakowane w słoiki, woreczki, folie, itp. Gotowa zupa w słoiku jest być może nieco droższa od zup w proszku, nad którymi trzeba spędzić nieco więcej czasu, żeby je przygotować. Tymczasem przeliczając wszystko dokładnie – energię, czas przygotowania, wodę – to zauważamy, że koszta są mniej więcej takie same. Więc, czy nie lepiej mniej czasu spędzić w kuchni, a zająć się przykładowo w to miejsce znacznie milszymi sposobami spędzania wolnego czasu.

Innym sposobem na doskonałe menu w naszym domu, bez żadnego wysiłku z naszej strony jest zamówienie jedzenia na wynos. Wybór restauracji które specjalizują się w przygotowywaniu żywności na wynos jest olbrzymi i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

Proponuję czasami odwiedzić również jakiś bar, czy restaurację. Nie musi to odbywać się zbyt często, gdyż zdaję sobie sprawę, ze codzienne jadanie w tego typu miejscach to znaczne obciążenie dla naszego portfela, aczkolwiek raz na jakiś czas chyba każdy może pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa, czy luksusu. Wybór miejsca, czy menu to nasza indywidualna sprawa, uzależniona od indywidualnych preferencji, czy zasobności kieszeni.

Jak widać istnieje wiele alternatyw co do samodzielnego wykonywania posiłków w domu. Alternatywy te mają wiele pozytywnych stron. Szczerze polecam przyjrzeć się im bliżej.

Zupa pizza po bolońsku

Nie znam osoby, która nie lubiła by pizzy :) Czasem jednak nie mamy chęci, czasu lub składników potrzebnych do przygotowania ciasta. Nierzadko zresztą się zdarza, że ciasto okazuje się zakalcem ponieważ np. pieczarki puściły sok i ciasto nie miało szansy aby się dobrze upiec. Osobom, które borykają się z takim problemem, proponuję zupę pizzę, która jest przepyszna, sycąca i idealna na mroźne dni, kiedy marzymy o ciepłej, domowej zupce :)

Potrzebne produkty:

  • pół kg mięsa mielonego
  • pół kg pieczarek
  • 3 duże cebule
  • papryka czerwona
  • 2 puszki pomidorów lub przecier pomidorowy
  • 1 duży serek topiony naturalny
  • 2 kostki rosołowe
  • przyprawy (przyprawa do Pizzy, zioła prowansalskie)

Mięso mielone podsmażamy na rozgrzanej patelni. W tym czasie cebule kroimy w drobną kostkę, paprykę w paseczki a pieczarki w talarki po czym warzywa dodajemy do mięsa. Wszystko mieszamy i smażymy przez kilka minut, aż cebula się zeszkli.

Podsmażone mięso z warzywami przekładamy do większego garnka i  wszystko zalewamy wodą. Następnie dodajemy kostki rosołowe i przyprawy i gotujemy na średnim ogniu przez ok. pół godziny, mieszając co jakiś czas.

Po 30 minutach dodajemy przecier pomidorowy lub pomidory z puszki. Serek topiony kroimy w kostkę, dokładamy do garnka i mieszamy. Gdy serki się roztopią (oprócz oryginalnego smaku serki także zagęszczą zupę), zupę przelewamy do miseczek i dekorujemy listkami natki pietruszki bądź bazylii.

Smacznego!

Teflon kontra tradycja

Smażyć można co najmniej na dwa sposoby – na patelni teflonowej i zwykłej, nazwijmy ją na potrzeby tego artykułu: tradycyjną. I można przedstawić wiele argumentów zarówno za pierwszym ze sposobów, jak i drugą możliwością. Na tym właśnie się skupimy. Jednym z najmocniejszych chyba argumentów przemawiających za korzystaniem w patelni teflonowych jest możliwość niekorzystania z tłuszczu podczas smażenia. Jest to szczególnie ważna informacja dla osób, które nie mogą, lub nie chcą spożywać zbyt wysokotłuszczowych potraw. Patelnia teflonowa jest jednak raczej nieco droższa, niż tradycyjna patelnia (choć biorąc pod uwagę aspekt zdrowotny ten dodatkowy wydatek wydaje się być raczej inwestycją).

Jak natomiast przedstawia się sprawa z patelnią tradycyjną? Jej niewątpliwą zaletą jest niższa cena i nasze przyzwyczajenie – pod względem zdrowia wydaje się ona całkowicie ustępować pola wspomnianej wyżej patelni teflonowej.

Jaką więc patelnię powinniśmy wybrać dla siebie? Jedyną i główną najprawdopodobniej myślą, która może i powinna nam towarzyszyć przy okazji takiego zakupu powinien być aspekt naszego zdrowia. Przyznać można również i taką rzecz, że nawet na patelni tradycyjnej, a więc zwykłej, istnieje możliwość, smażenia na oleju, które również nosi pewnego rodzaju znamiona troski o zdrowie. To, czy będziemy się odżywiali zdrowo jest zatem związane także ze sposobem używania patelni.

Jeśli chodzi o przedstawiony na samym początku spór „teflon kontra tradycja”, to można stwierdzić, że właściwie wcale nie konieczna jest owa kontradykcja pomiędzy tymi dwoma rodzajami patelni. Zarówno patelnia teflonowa, jak i zwykła, tradycyjna, mają swoje miejsca w naszych kuchennych szafkach i nie sposób dokonać arbitralnej decyzji o wyższości jednej z nich nad drugą. To, co możemy powiedzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa w sprawie patelni teflonowej oraz tradycyjnej, to właśnie to, co następuje: wszystko zależy od nas samych i tak samo, jak pierwszą, jak i drugą, patelnię moglibyśmy wykorzystać w sposób niekorzystny dla naszego zdrowia.

Sztuka gotowania warzyw

Wydawać by się mogło, że tytuł tego artykułu jest mocno przesadzony – gotowanie warzyw to prosta sprawa, więc co w nim ze sztuki? Na pierwszy rzut oka – nic. Aby warzywa były gotowe do jedzenia jedyne, co potrzeba zrobić, to nalać wody do garnka, wstawić na kuchenkę, włożyć warzywa, osolić i ugotować. Ta opcja jest dobra jednak dla tych, którzy nieszczególnie dbają o walory odżywcze takiego posiłku. W przypadku gotowania w takiej formie, o jakiej przed momentem wspomnieliśmy wiele niezbędnych dla zdrowia witamin jest zwyczajnie … wygotowanych. Co zatem zrobić, aby warzywa były miękkie i odpowiednie do spożycia, a więc ugotowane, ale jednocześnie miało wszystkie mikroelementy i witaminy w sobie? Ugotować na parze! Pewnie już nie raz słyszeliśmy o takiej formie przygotowywania warzyw, ale nie docenialiśmy tej formy kulinarnej aktywności. Wynika to zapewne z nieco innej formy gotowania na parze w porównaniu do gotowania standardowego, a my zazwyczaj nie lubimy utrudnień. Pamiętać jednak należy, że jeśli naprawdę mocno zależy nam na zdrowiu naszej rodziny (a już zwłaszcza, gdy mamy małe dzieci) gotowanie na parze może być naprawdę mądrą decyzję.

Gotowanie na parze również jednak powinno być przemyślane. Pewne warzywa, na przykład ziemniaki, zbyt wiele witamin nie posiadają, a więc też gotowanie ich na parze jest nieco chybioną sprawą – i tak za wiele witamin w nich nie będzie w wersji ostatecznej. Gotowanie na parze jest skierowane zwłaszcza do takich warzyw, jak kalafior, brokuły, i tak dalej. Poza faktem, że więcej witamin będzie w warzywach ugotowanych na parze również i ich smak (w porównaniu z gotowaniem w wodzie) będzie zapewne inny – możemy sami sprawdzić, jak to wygląda.

Jeśli nie jesteśmy całkiem przekonani do sztuki gotowania warzyw na parze spróbujmy zrobić to we własnym domu – i porównać warzywa ugotowane na dwa omawiane tutaj sposoby. Sami wówczas stwierdzimy, jaka jest różnica pomiędzy nimi. I sami przekonamy się, że przygotowanie warzyw może być prawdziwą sztuką.

Kilka fantazji na temat gotowania jajek

            Gotując, każdy z nas preferuje określone smaki, czy produkty, aczkolwiek są potrawy, czy składniki z których korzysta niemal każdy, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym, w tradycyjnej kuchni polskiej. Jednym z takich składników są jajka. Na pewno nie ma w Polsce osoby, która nie znał by ich smaku oraz przynajmniej kilka podstawowych potraw z ich udziałem. Jajecznica, jajka gotowane na twardo (przykładowo podawane z majonezem), czy te na miękko – to powszechnie znane przysmaki na śniadanie lub na kolacje. Tymczasem z jajek można stworzyć o wiele więcej ciekawych i wyśmienitych potraw.

            Jajka po szkocku to trochę inny sposób podania jajek z majonezem. Jaja gotujemy również na twardo, po czym oblepiamy je cienką warstwą mięsa mielonego i doprawiamy do smaku: solą, pieprzem, cebulą, musztardą. Następnie tak przygotowane jaja maczamy w jajku, panierujemy w mące i bułce tartej. Smażymy chwilkę w głębokim tłuszczu na złoty kolor.

            Jajka po wiedeńsku to kolejna fantazyjna potrawa z wykorzystaniem jajek. Na dno szklanki wkładamy odrobinę masła, a na nie wlewamy lekko roztrzepane jajka połączone  z solą i pieprzem. Tak przygotowaną potrawę wkładamy razem ze szklanką do garnka z gotującą się wodą i podgrzewamy do momentu aż masa jajeczna się zetnie. I danie gotowe.

            Kolejna potrawa, jaką pragnę w tym miejscu zaproponować to jajka w koszulkach. W pierwszej kolejności jajka rozbijamy na talerzyk, tak, aby nie uszkodzić żółtka. Po czym zsuwamy je z talerzyka do wrzącej, posolonej wody z dodatkiem dwóch łyżek octu. Gotujemy je około trzech minut. Ścięte jajka delikatnie wyjmujemy z wody, nadając im owalny kształt. Wbrew pozorom jest to dość prosta potrawa do wykonania. Jajka te najlepiej smakują podawane z różnymi sosami.

            Inny sposób podawania jajek to jajka gotowane na półtwardo. Gotuje się je przez cztery minuty od momentu gdy woda zacznie wrzeć. Takie jajka najbardziej smakują na gorąco, zanurzone w sosie chrzanowym, koperkowym, pomidorowym, czy szczypiorkowym.

            To tylko niektóre fantazyjne przepisy odnośnie gotowania jaj. Istnieje ich znacznie więcej. No cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć pomysłów w kuchni oraz smacznego.