Przyznam się bez bicia, że kaszę jadam głównie w krupniku jednak choć ja nie przyrządzam jej często to mama ja uwielbia więc postanowiłam umieścić przepis właśnie dla osób, które podobnie jak ona przepadają za kaszą. Dziś przepis z zeszytu mojej mamy, bardzo łatwy i szybki w przygotowaniu i za radą mamy dodam jeszcze, że taką kaszę można posypać dodatkowo startym żółtym serem.
Potrzebne składniki:
- 1 opakowanie kaszy gryczanej
- około ¼ szklanki bulionu warzywnego (może być z kostki)
- 1 por
- 1 duża marchew
- 1 duża pietruszka
- 1 duża cebula
- pół ogórka kiszonego
- kilka gałązek natki pietruszki
- olej
- przyprawy (sól, pieprz)
Kaszę gryczaną gotujemy według przepisu na opakowaniu. Pora myjemy i osuszamy a następnie odkrawamy białą część, którą przecinamy na pół wzdłuż a potem kroimy w półplasterki.
Marchewkę skrobiemy i płuczemy, pietruszkę i cebulę obieramy. Marchew i pietruszkę możecie zetrzeć na tarce o dużych oczkach, ja je kroję w bardzo małą kosteczkę. Cebulę także kroimy w kosteczkę.
W rondlu rozgrzewamy olej i wrzucamy najpierw cebulkę. Gdy cebulka się zeszkli dodajemy pora, a po minucie podsmażania dodajemy marchew oraz pietruszkę. Całość podsmażamy przez około 5 minut, co jakiś czas mieszając a następnie dodajemy bulion i dusimy przez kolejne 5 minut na małym ogniu.
W tym czasie na tarce o dużych oczkach ścieramy połowę ogórka kiszonego i w międzyczasie dodajemy go do warzyw.
Gdy warzywa będą już miękkie dodajemy do nich kaszę, całość mieszamy. przyprawiamy do smaku pieprzem i solą i jeszcze chwilkę pozostawiamy na ogniu bez przykrycia, żeby warzywa odparowały i nie były zbyt kleiste.
Natkę pietruszki płuczemy, osuszamy i dosyć grubo kroimy.
Po nałożeniu kaszy na talerze, posypujemy ją natką pietruszki.
Smacznego!