Nigdy nie ukrywałam, że tagliatelle jest moim ulubionym makaronem, który lubię łączyć z lekkimi sosami. Dzisiejszy przepis jest banalnie prosty więc jest to świetna propozycja dla mężczyzn szykujących pyszną kolację dla swojej wybranki lub po prostu jeśli szykujecie obiad czy kolację na szybko a chcecie przyrządzić coś innego niż na co dzień. Takie szybkie danie może nas nie raz uratować gdy nagle zjawiają się znajomi a smak… nieziemski.
Potrzebne składniki: • 250 g makaronu tagliatelle • 100 g łososia wędzonego • 1 awokado • około 100 ml śmietany 18% • pół pęczka natki pietruszki • mała kostka pikantnego sera żółtego typu parmezan • pół cytryny • pół pomarańczy • przyprawy (pieprz, gałka muszkatołowa)
Wędzonego łososia kroimy na kawałki i przekładamy do miseczki. Awokado obieramy ze skórki, usuwamy pestkę, kroimy w kostkę i dodajemy do wędzonego łososia. Łososia i awokado skrapiamy sokiem z połowy cytryny oraz sokiem z połowy pomarańczy. Całość dobrze mieszamy i odstawiamy na co najmniej kilka minut w chłodne miejsce. W tym czasie drobno siekamy natkę pietruszki, żółty ser ścieramy na tarce oraz ścieramy także skórkę z połowy pomarańczy. Makaron gotujemy al dente według wskazówek umieszczonych na opakowaniu. Na głęboką patelnię nalewamy śmietanę i ją podgrzewamy. Gdy śmietana będzie już ciepła dodajemy łososia z awokado, doprawiamy do smaku pieprzem i gałką muszkatołową i całość mieszamy i podgrzewamy przez około 2 minuty. Tuż przed podaniem sos posypujemy natką pietruszki i parmezanem i mieszamy. Makaron dobrze odcedzamy i za pomocą widelca na talerzu układamy z niego gniazdo. Gotowy sos nakładamy w środek gniazda a całość posypujemy startą skórką pomarańczową. Danie podajemy z ćwiartką cytryny, którą można dodatkowo pokropić potrawę. Smacznego!
Filety, na które dziś podaję przepis mają po prostu obłędny, niesamowity smak. Jest to jeden z moich ulubionych przepisów i danie to dosyć często serwuje na rodzinnych obiadach i przyjęciach. Magia tego dania tkwi w delikatnym mięsie kurczaka, owiniętego w pikantny boczek. Palce lizać…!
Potrzebne składniki:
- 2 filety z piersi kurczaka
- 4 długie plastry chudego boczku
- 4 łyżki oleju
- 1 opakowanie czerwonych warzyw na patelnie
- 5 łyżek stołowych sosu sojowego
- 1 łyżka stołowa koncentratu pomidorowego
- zioła i przyprawy (sól, pieprz, ostra mielona papryka, rozmaryn)
Filety z piersi kurczaka oczyszczamy, myjemy i osuszamy, a następnie oprószamy pieprzem i solą. Na patelni rozgrzewamy 3 łyżki oleju. Doprawione mięso przekładamy na patelnie i smażymy z każdej strony na złoty kolor. Mięso zdejmujemy z patelni, oprószamy je papryką oraz rozmarynem i każdy kawałek mięsa zawijamy w 2 plastry boczku (jeśli boczek nie jest wystarczająco długi i się rozwija możemy go spiąć wykałaczką).
Na patelni rozgrzewamy resztę oleju i wysypujemy warzywa na patelnię. Gdy już się rozmrożą doprawiamy je pieprzem, solą, sosem pomidorowym i koncentratem całość mieszamy. Po chwili warzywa podlewamy białym winem i gotujemy przez około 7 minut, aż warzywa lekko się podgotują a część wina wyparuje.
Po upływie tego czasu, układamy na warzywach piersi kurczaka zawinięte w boczek i całość dusimy przez około 10 minut pod przykryciem.
Filety podajemy z gotowanymi ziemniakami i białym winem.
Smacznego!
Porady:
- chrupiący boczek – jeśli chcecie by boczek był chrupiący, zamiast układać go na warzywach ułóżcie filety w naczyniu żaroodpornym, polejcie odrobiną miodu lub posypcie odrobiną cukru i wstawcie na 10 minut do piekarnika. Po pieczeniu cukier nie będzie wyczuwalny, a gdy się skarmelizuje, utworzy chrupiącą warstwę na mięsie, natomiast pieczenie wzmocni smak boczku.
Kurczak, którego dziś proponuję jest chyba jednym z najłatwiejszych dań obiadowych jakie znam. Oczywiście jeśli nie przepadacie za marchewką lub cebulą możecie je zupełnie pominąć lub po prostu zastąpić innymi składnikami. Może to być cukinia, ananas czy czerwona fasolka. W każdym połączeniu kurczak z pewnością będzie wyśmienity, zachęcam więc do eksperymentowania
Potrzebne składniki:
- 2 filety z piersi kurczaka
- 3-4 marchewki średniej wielkości
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- olej do smażenia
- zioła i przyprawy (sól, pieprz, przyprawa kebab-gyros, zioła prowansalskie)
Mięso rozmrażamy i oczyszczamy ze wszystkich błonek i żyłek oraz myjemy. Po umyciu mięso osuszamy. Ząbki czosnku obieramy oraz przeciskamy przez praskę. Zmiażdżonym czosnkiem nacieramy mięso i odstawiamy na co najmniej 15 minut w chłodne miejsce. Po tym czasie wyjmujemy mięso i kroimy na kawałki a następnie posypujemy je przyprawą gyros i odstawiamy w chłodne miejsce na co najmniej pół godziny (najlepiej jeśli mięso przygotujemy dzień wcześniej).
W tym czasie obieramy marchewkę, płuczemy ją i kroimy na kawałki średniej wielkości. Do rondla wlewamy około 3 szklanki wody i podgrzewamy. Do wrzątku wrzucamy marchew i gotujemy przez około 3 – 4 minuty. Cebule obieramy, przekrajamy na pół i kroimy w dość grube plastry. Cebulę i marchew przekładamy do jednej miseczki i przyprawiamy solą, pieprzem oraz ziołami prowansalskimi.
Na patelni rozgrzewamy olej. Mięso wyjmujemy z lodówki i przekładamy na patelnię. Smażymy tak przez 2-3 minuty a następnie dodajemy cebulę i marchew. Wszystkie składniki smażymy przez kilka minut co jakiś czas mieszając.
Smacznego!


Szczerze mówiąc w moim domu rodzinnym rzadko zdarzały się obiady bezmięsne a jeśli już takie się trafiały to ze względu na post. Z tego powodu do pewnego czasu nie posiadałam wystarczającej wyobraźni, aby takie potrawy tworzyć i gdyby nie moja przyjaciółka wegetarianka pewnie nie poznałabym wielu przepisów takich jak dzisiejszy, których smak doceniłam dopiero dzięki niej
Potrzebne składniki:
- 1 kg szpinaku
- 1 łyżka tłuszczu
- 2 jajka
- 5 dag podsuszonego, twardego, ostrego tartego sera np. parmezan
- 50 dag ziemniaków
- ok. 10 dag mąki
- szczypta gałki muszkatołowej
- przyprawy (sól, pieprz)
Szpinak oczyszczamy i myjemy a następnie blanszujemy czyli obgotowujemy przez ok. 5 minut we wrzącej, osolonej wodzie. Szpinak odcedzamy, hartujemy go zimną wodą, którą również starannie odcedzamy. Następnie siekamy go niezbyt drobno i przekładamy do garnka z tłuszczem i podduszamy do momentu aż puści sok. Wtedy doprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz gałką muszkatołową, mieszamy i jeszcze chwilkę dusimy. Po zdjęciu z ognia szpinak mieszamy z 1 jajkiem i startym serem.
Ziemniaki dobrze myjemy (jeśli nie są młode szorujemy) i gotujemy w mundurkach. Po odcedzeniu obieramy je i robimy z nich puree, dodajemy 1 jajko, mąkę, sól do smaku i wygniatamy ciasto. Po wyrobieniu ciasta wałkujemy je na grubość 1 cm na czystej, lnianej ściereczce lekko posypanej mąką.
Na placek, zapomoga drewnianej łopatki nakładamy szpinak i ostrożnie zwijamy w roladę. Roladę szpinakową owijamy ściereczką, związujemy nitką oba jej końce.
Całość gotujemy na dużym ogniu w szerokim garnku w osolonej wodzie pod przykryciem. Od chwili zawrzenia gotujemy na małym ogniu prze ok. pół godziny.
Po tym czasie wyjmujemy roladę i przekładamy ją ze ściereczki na półmisek i kroimy w plastry.
Smacznego!
Porady:
- zamiast szpinaku – taką roladę można podobnie przyrządzać z innymi warzywami liściastymi np. z kapustą włoską
- bez mięsa? – jeśli preferujecie potrawy mięsne do szpinaku możecie dodać pokrojony w dosyć małą kosteczkę, lekko zarumieniony boczek
Dziś coś z książek kucharskich naszych babć
Masę twarogową, na którą dziś Wam podaję przepis, przyrządzała moja babcia. Wtedy jedynym dodatkiem były jabłka z sadu, bo o inne owoce było ciężko, jednak teraz pyszny smak twarogu możemy wzbogacić o różne owoce, które możemy znaleźć w każdym sklepie spożywczym
Potrzebne składniki:
- 125 g twarogu
- 30-40 g cukru pudru
- 30 g cukru
- 1 jajko
- 2 owoce kiwi
- 10 sztuk truskawek
- 1 pomarańcza
- 1 kiść winogron
- starta skórka z 1 pomarańczy
- szczypta soli
Do miski wbijamy żółtko oraz dodajemy cukier. Miskę wkładamy do garnka wypełnionego do połowy gorącą wodą i ucieramy żółtko w kąpieli wodnej. Gdy powstanie jednolita masa, wyjmujemy miskę i cały czas mieszając studzimy masę.
Twaróg przekładamy na ściereczkę, zawijamy ją i odciskamy ser aby w miarę możliwości był suchy. Odciśnięty twaróg oraz startą skórkę z pomarańczy dodajemy do masy żółtkowej i całość dokładnie mieszamy aż uzyskamy gładką i puszystą masę. Masę wstawiamy do zamrażalnika na ok. pół godziny.
W tym czasie do białka dodajemy szczyptę soli i ubijamy na pianę a następnie stopniowo dodajemy cukier puder. Pianę łączymy z zimną masą twarogową i dokładnie mieszamy a następnie za pomocą szprycki nakładamy masę do głębokich talerzy lub miseczek. Piekarnik nastawiamy do temperatury 250 stopni. Talerze z masą wstawiamy do piekarnika na 5 minut.
Kiwi obieramy i kroimy w plastry, pomarańczę kroimy w dużą kostkę, truskawki i winogrona myjemy i kroimy na pół. Po wyjęciu z piekarnika masy twarogowej, dekorujemy ją przygotowanymi owocami i posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!
Szarlotka, czyli innymi mówiąc jabłecznik jest jednym z moich ulubionych ciast. Pamiętajmy zresztą, że ciasta, których skład wchodzą świeże owoce są dużo smaczniejsze i co ważne dużo zdrowsze od tych naszpikowanych różnymi masami i kremami. Pamiętajmy również o zbawczych właściwościach jabłek, których w Polsce jest wiele. Jabłka zalecane są osobom mającym problem z układem krwionośnym bowiem korzystnie wpływają na pracę serca oraz obniżają poziom złego cholesterolu we krwi. Ponadto kontrolują poziom cukry we krwi, usprawniają układ trawienny i zmniejszają łaknienie więc łatwo z nimi schudnąć
Potrzebne składniki:
- 2 kg jabłek
- 50 dag mąki
- 1 kostka masła lub margaryny do pieczenia (25 dag)
- pół szklanki cukru
- 2 żółtka
- 2 łyżki śmietany
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki miodu płynnego
- 1 łyżka rumu
- 1,5 łyżeczki cynamonu
- cukier puder do posypania
Na szeroki blat lub stolnicę wysypujemy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i mieszamy. Z podanych składników tworzymy małą górkę, na środku której robimy dziurkę (tworzymy gniazdko). Do dziurki wbijamy 2 żółtka. Masło lub margarynę kroimy w kostkę i rzucamy na mąkę. Wszystko razem siekamy i zagniatamy ciasto ręką.
Formę do pieczenia smarujemy tłuszczem i wysypujemy bułką tartą, Z przygotowanego ciasta oddzielamy 2/3 i wykładamy przygotowaną formę. Blaszkę z ciastem wkładamy do lodówki na co najmniej pół godziny. Resztę ciasta przekładamy do miseczki i także wstawiamy do lodówki.
W tym czasie przygotowujemy jabłka. Owoce myjemy i obieramy oraz usuwamy gniazda nasienne a następnie kroimy w dosyć cienkie plasterki. Do dosyć szerokiej miseczki nalewamy rum oraz miód płynny, które doprawiamy cynamonem i dokładnie mieszamy. Do tak przygotowanej marynaty wkładamy pokrojone jabłka i całość delikatnie mieszamy – jeśli jabłka są bardzo kwaśne możemy dosypać łyżeczkę cukru. Nie martwcie się jeśli niektóre plasterki się połamią.
Z lodówki wyjmujemy blaszkę ze schłodzonym ciastem i podpiekamy je przez ok. 10 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po wyjęciu ciasto obficie posypujemy bułką tartą i równomiernie wykładamy jabłka.
Z lodówki wyjmujemy resztę ciasta, którą kruszymy na wierzch szarlotki. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez ok. 1 godzinę.
Przed podaniem szarlotkę posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!
Porady:
- aby nie wyszedł zakalec – aby szarlotka nie okazała się zakalcem należy:
- ciasto pod szarlotkę najpierw podpiec przez ok. 10 minut
- po wyjęciu ciasta posypujemy je obficie bułką tartą, która wchłonie nadmiar soku z jabłek
Podczas grillowania coraz częściej zaczynamy eksperymentować. Do lamusa przeszły już zwykłe kiełbaski, bowiem zaczęła się era grillowanej karkówki, białej kiełbasy, szaszłyków oraz ryb. Jeśli chodzi o te ostatnie to zazwyczaj ograniczamy się do łososia, jednak ja dziś chciałam Wam zaproponować sardynki, które w krajach śródziemnomorskich często lądują na grillu.
Potrzebne składniki:
- jedno opakowanie mrożonych sardynek czyli ok. 500 g
- kilka listków trawy cytrynowej
- 3-4 łyżki oliwy z oliwek
- 2-3 łyżeczki suszonego tymianku
- 3 ząbki czosnku
- 3 małe limonki
- przyprawy (sól, pieprz ziołowy)
Sok z dwóch limonek wyciskamy do szerokiej miski. Skórkę z jednej limonki ścieramy na tarce i dodajemy do soku. Ząbki czosnku przeciskamy przez praskę i dodajemy do miski. Do soku i czosnku dolewamy 3 łyżki oliwy z oliwek oraz dosypujemy sól i pieprz ziołowy do smaku. Całość dokładnie mieszamy.
Sardynki rozmrażamy, myjemy i dokładnie osuszamy a następnie oprószamy solą i pieprzem ziołowym. Rybki przekładamy do miski z marynatą i obtaczamy je w powstałym limonowym sosie. Miskę przykrywamy i odstawiamy w chłodne miejsce na co najmniej 1,5-2 godziny.
Po upłynięciu tego czasu wyjmujemy sardynki z miski i nacinamy je wzdłuż brzuszków. Na tarce ścieramy skórkę z drugiej limonki. Do rozcięć wkładamy po dwa listki trawy cytrynowej oraz wsypujemy stratą skórkę.
Sardynki układamy na ruszcie lub jeśli ruszt jest zbyt rzadki rybki przekładamy na aluminiowa tackę i grillujemy przez kilka minut z każdej strony skrapiając sardynki co jakiś czas pozostałą marynatą.
Trzecią limonkę kroimy w ósemki. Sardynki podajemy wraz z kawałkiem limonki oraz świeżym pieczywem posmarowanym masłem czosnkowym.
Smacznego!
Porady:
- dobre sardynki – aby sardynki zachowały wszystkie walory odżywcze a także swój smak należy je rozmrażać nawet do 12 godzin przed ich przyrządzaniem
Kotlety mielone nie zawsze muszą być nudne! Dzięki wędzonemu boczkowi mięso mielone nabierze pikantniejszego smaku, a ser będzie świetną niespodzianką dla wszystkich łakomczuchów
Zamiast sera żółtego możecie także użyć pieczarek, ostrego sera pleśniowego lub kawałka papryki. możecie też zrobić np. po dwie sztuki każdej tej wersji
Potrzebne składniki:
- 90 dag mięsa mielonego najlepiej wołowego
- 1 mała bułka
- 1 jajko
- ok. 20 dag sera żółtego w kostce
- ok. 16-18 cienkich plasterków wędzonego boczku
- olej do smażenia
- pół pęczka świeżej natki pietruszki
- przyprawy i zioła (bazylia, przyprawa do mięsa mielonego, sól, pieprz)
Mięso, jeśli było zamrożone, rozmrażamy i przekładamy do miski. Bułkę namaczamy w wodzie, dodajemy do mięsa i mieszamy ręką. Natkę pietruszki drobno siekamy. Następnie dodajemy jajko, natkę pietruszki, dosypujemy odrobinę bazylii oraz solimy i pieprzymy do smaku i ponownie mieszamy mięso ręką.
Mięso dzielimy na ok. 8-9 równych porcji. Ser żółty kroimy tak aby także uzyskać 8-9 równych kosteczek. Z mięsa formujemy płaskie placuszki, na środek których kładziemy kosteczkę sera i zawijamy mięso tak, aby utworzyły się podłużne kotleciki z serem w środku.
Każdy kotlecik owijamy dwoma plastrami boczku. na patelni rozgrzewamy olej i smażymy kotleciki ok. 20 minut, obracając co jakiś czas, aż boczek się zarumieni.
Smacznego!
Porady:
- zamiast smażenia – jeśli nie chcecie smażyć na patelni, możecie zawinięte w boczek kotleciki owinąć folią aluminiową i wstawić do mocno nagrzanego piekarnika także na 20 minut
Dzisiaj mam coś dla wszystkich łasuchów – także tych, którzy postanowili przejść na dietę
Do ciasteczek owsianych, na które dziś podaję przepis, nie dodajemy cukru, natomiast zastępujemy go niewielką ilością płynnego miodu. Jeśli chcecie zrezygnować z czekolady, przed wstawieniem ciasteczek do piekarnika posmarujcie je śmietaną – to nada im połysk.
Potrzebne składniki:
- 100 g płatków owsianych
- 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 2 łyżki miodu płynnego
- 10-15 ml mleka
- 60 g masła
- 50 g polewy czekoladowej
- 2 łyżki śmietany (najlepiej kwaśnej)
- mała paczka migdałów łuskanych i 1/3 paczki płatków migdałowych
- pół łyżeczki soli
Na stolnicy lub na blacie kuchennym wysypujemy i mieszamy płatki owsiane oraz mąkę. Do rondelka wlewamy mleko, dodajemy miód, solimy i podgrzewamy na małym ogniu, uważając aby nie zagotować mleka. Następnie dodajemy masło i nadal podgrzewamy do momentu aż tłuszcz się roztopi.
Mąkę i płatki owsiane wymieszać na stolnicy. Mleko z miodem i solą podgrzać do temperatury około 40 stopni, dodać masło i poczekać, aż się roztopi. Mleko powoli, małymi porcjami dolewamy do ciasta, cały czas je mieszając. Na koniec dodajemy śmietanę, jeszcze raz mieszamy, przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką lub pokrywką i odstawiamy na 1 godzinę.
W tym czasie smarujemy pergamin za pomocą pędzelka (jeśli nie macie możecie użyć wacika lub kawałka ręcznika papierowego). Ciasto układamy na natłuszczonym pergaminie. Wałek oprószamy mąką (aby ciasto się nie przyklejało) i wałkujemy ciasto na grubość ok. 3-4 mm. Następnie kroimy je na prostokąty 4 x 2,5 cm lub kwadraty 3 x 3 cm i przenosimy je na nasmarowaną tłuszczem blachę. Ciasteczka wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i pieczemy aż się zarumienią.
W tym czasie rozpuszczamy czekoladę. Po wyjęciu ciasteczek z piekarnika, dekorujemy je polewą czekoladową (za pomocą rękawa cukierniczego lub po prostu łyżki) tworząc cieniutkie paseczki. Na środku każdego ciasteczka posypujemy odrobinę płatków migdałowych i kładziemy po jednym migdale.
Smacznego!
Nadeszło lato więc najwyższa pora aby poczuć jego smak. Najlepszym sposobem na to są potrawy z owoców morza, które nadadzą naszej kolacji lub obiadowi śródziemnomorskiego klimatu. Przyrządzając krewetki trzeba pamiętać, że należy je smażyć lub gotować bardzo krótko, bo zbyt długie smażenie lub gotowanie spowoduje, że staną się bardzo twarde i suche. Uważajcie także ze świeżymi krewetkami, bowiem te należy spożyć w ciągu 24 godzin, dlatego lepiej kupować te mrożone
Potrzebne składniki:
- opakowanie mrożonych krewetek Frosty (220 g)
- pół kg dużych ziemniaków (może być trochę więcej)
- 50 g boczku
- 25 g kiełbasy jałowcowej
- 1 duża cebula
- 3 łyżki masła
- 2 jaja
- 2 łyżki wody mineralnej, lub przegotowanej wody
- pół pęczka kopru
- przyprawy (1 łyżeczka soli, pieprz, 1 łyżeczka sosu sojowego)
Krewetki wyjmujemy z opakowania, przekładamy do miski i rozmrażamy pod przykryciem.
Ziemniaki myjemy jeśli są młode, szorujemy jeśli są starsze, przekładamy do garnka z osoloną, gotującą się wodą i gotujemy w mundurkach przez ok. 30 minut.
Boczek oraz kiełbasę jałowcową kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na dużej patelni na maśle, aż boczek będzie chrupiący. Cebulę obieramy, płuczemy zimną wodą i drobniutko siekamy a następnie dodajemy do smażącego się boczku i wszystko razem smażymy przez chwilkę aż cebulka się zarumieni.
Ugotowane ziemniaki hartujemy zimna wodą, obieramy ze skórki i kroimy w dosyć grube plastry. Rozmrożone krewetki płuczemy wodą i osuszamy.
Ziemniaki i krewetki dodajemy do smażącej się cebuli i boczku i smażymy na dużym ogniu co chwila mieszając.
Do miseczki wbijamy jajka, lekko je roztrzepujemy, a następnie dolewamy wodę, sos sojowy oraz wsypujemy łyżeczkę soli i jeszcze raz porządnie roztrzepujemy aż wszystko się dobrze zmiesza.
Smażące się ziemniaki z krewetkami zalewamy roztrzepanymi jajkami i smażymy na dosyć małym ogniu, mieszając co jakiś czas, aż jajka się zetną.
Koperek drobno siekamy. Ziemniaki z krewetkami przekładamy na talerze i suto posypujemy koperkiem.
Smacznego!