Kuchnia tajska, czy też tajlandzka kojarzy nam się głównie z owocami morza i mięsem przyprawionym chilli oraz orientalnymi i aromatycznymi przyprawami. Dziś chciałam Wam zaproponować coś na słodko rodem z kuchni tajskiej. Lody, na które podaje przepis mają bardzo subtelny i delikatny smak. My znamy i stosujemy tylko owoce mango jednak w krajach indyjskich wykorzystywane są także młode liście mango głównie do sałatek, natomiast z nasion tego owocu wyrabia się masło mangowe. Z drzewem mango, jego owocami i liśćmi związane są liczne legendy, wierzenia, kulty i ceremonie np. liście mango są używane podczas hinduistycznych ceremonii ślubnych a kwiaty wykorzystywane są w kulcie Bogini Rzek.
Potrzebne produkty:
- ok. 6 sztuk owoców mango
- ¾ szklanki cukru
- limonka lub cytryna
- 2 szklanki 32% mleka
- 2 szklanki 30% śmietany
- ulubiony olejek (proponuję waniliowy, migdałowy lub cytrynowy, ja czasem mieszam dwa olejki)
- płatki kokosowe (mogą też być wiórki)
- płatki migdałowe
- listki świeżej mięty
Wydrążamy mango (powinno wyjść ok. 2 szklanek miąższu). W miseczce mieszamy dokładnie mango z 1/3 cukru i zostawiamy na kilka godzin w lodówce.
Po tym czasie przekładamy mango do rondla, dodajemy 1/3 cukru i podgrzewamy 3-4 minuty na małym ogniu, aż cukier się roztopi i powstanie cukrowy syrop. Po zdjęciu z ognia studzimy. Następnie miksujemy mango z powstałym syropem, aby powstała jednolita masa. Do masy wyciskamy sok z limonki (można też dodać sok z ananasa) i miksujemy raz jeszcze po czym odstawiamy na ok. godzinę.
W tym czasie w rondlu mieszamy i podgrzewamy mleko i śmietanę. Po zdjęciu z ognia studzimy i mieszamy z masą mangową. Połowę listków miętowych drobno siekamy i dodajemy wraz z resztą cukru i olejkiem i ponownie miksujemy.
Gotową masę zamrażamy, co jakiś czas mieszając. Przy podaniu lody posypujemy płatkami kokosowymi, migdałowymi i listkami mięty lub stratą skórką z limonki.
Smacznego!