Jest to przepis mojej mamy sprzed wielu, wielu lat, zapisany na starym, pożółkłym papierze, więc jak go odnalazłam to ledwo go rozszyfrowałam
Przepis nie jest zbyt skomplikowany, natomiast sałatka ładnie prezentuje się na stole a przede wszystkim jest smaczna! Warstw jest aż osiem, ja jednak dokładam jeszcze jedną warstwę śledzi na drugą warstwę majonezu. Sami zdecydujcie jak wolicie
- ok. 25 dag śledzi
- 2-3 średnie cebule
- 2 ugotowane ziemniaki
- 2 ugotowane marchewki
- 2 jajka na twardo
- ok. 20 dag sera żółtego w kostce
- średni słoik majonezu (ok. 330 ml)
Śledzie płuczemy lub jeśli są zbyt słone to moczymy w wodzie lub mleku przez ok. pół godziny, kroimy w dzwonki i układamy na dnie szklanej, przeźroczystej misy.
Cebule obieramy, myjemy w zimnej wodzie i kroimy w drobną kosteczkę na zwilżonej zimną wodą deseczce (zimna woda sprawia, że cebula mniej piecze w oczy) i posypujemy nią śledzie.
Ugotowane już ziemniaki ścieramy na tarce o grubych oczkach bądź rozgniatamy widelcem i układamy na cebuli.
Ziemniaki pokrywamy połową majonezu ze słoiczka.
Marchewkę ścieramy na grubej tarce i układamy kolejną warstwę, po czym nakładamy drugą połową majonezu. (Jeśli chcecie na majonez możecie dodać jeszcze jedną warstwę śledzi o ile sałatka zmieści się w misce
)
Jajka kroimy w kostkę, lub ścieramy na grubej tarce i pokrywamy nimi majonez.
Na koniec ścieramy na grubej tarce ser żółty i posypujemy nim sałatkę. Wierzch sałatki możemy przybrać natką pietruszki.
Smacznego!